Awarie samochodu, które nie są widoczne od razu, ale kosztują dużo

Nie zawsze krytyczna awaria lub problem z autem objawia się głośnym stukaniem, dymem spod maski czy świecącą kontrolką Check Engine. Konieczność poważnej naprawy najczęściej pojawia się po tym, jak właściciel samochodu przez długi czas nie zauważał drobnostek: nieco głośniejszej pracy silnika, ledwo wyczuwalnych szarpnięć przy zmianie biegów czy powolnego, ale stabilnego ubytku płynu chłodniczego w zbiorniczku.
Na tym etapie samochód wciąż bez problemu odpala i jedzie. Dlatego kierowca odkłada wizytę w serwisie, myśląc mniej więcej tak: „Dociągnę do planowego przeglądu, a potem się zobaczy”. Ale niebezpieczeństwo takiego rozwiązania polega na tym, że w nowoczesnych autach wiele podzespołów jest ze sobą powiązanych. Niewielki luz lub mikrowyciek może uruchomić reakcję łańcuchową zużycia sąsiednich części i zamienić tanią wymianę uszczelniacza w remont kapitalny.
Na przykład niedawno zgłosił się do nas właściciel Volkswagena Passata B8 (2.0 TDI) ze skargą na ledwo zauważalne szarpnięcie przy zmianie z 2. na 3. bieg na zimnym silniku. Kierowca jeździł tak, nie przykładając do tego większej wagi, przez około trzy miesiące, aż skrzynia przeszła w tryb awaryjny. Przeprowadziliśmy diagnostykę, która wykazała, że z powodu uszkodzenia uszczelniacza w skrzyni automatycznej stopniowo spadał poziom oleju. W tym przypadku głód olejowy doprowadził do przegrzania tarczek sprzęgłowych i zużycia elektrozaworów sterownika (hydrabłoku). Gdyby właściciel auta przyjechał do serwisu od razu przy pierwszych objawach, naprawa ograniczyłaby się jedynie do wymiany uszczelniacza i odświeżenia płynu przekładniowego, co kosztowałoby około 400-600 zł. Dla porównania, kompleksowa naprawa skrzyni kosztowała 4500 zł.
12 oznak usterki, których nie wolno ignorować
- Powolny, ale pewny wyciek oleju silnikowego. Jeśli pod maską samochodu nie ma wielkich czarnych plam, wcale nie oznacza to, że olej nie ucieka. Na przykład mały wyciek przez uszczelniacz wału korbowego, uszczelkę pokrywy zaworów lub wymiennik ciepła często ujawnia się tylko pod ciśnieniem podczas jazdy. Olej trafia na gorący blok lub miskę olejową, gdzie od razu odparowuje lub miesza się z brudem drogowym, przez co wyciek pozostaje niezauważony. Radzimy zwracać uwagę na takie kwestie: jeśli poziom oleju na bagnecie regularnie spada od tankowania do tankowania, pod maską pojawia się nalot lepkiego brudu, po dynamicznej jeździe w kabinie czuć zapach spalonego oleju lub na osłonie silnika widać zapocenia. Samo dolewanie oleju może być niebezpiecznym rozwiązaniem. Dalsza jazda z niedoborem oleju może doprowadzić do uszkodzenia panewek wału korbowego, turbosprężarki i wariatorów faz rozrządu.
- Wyciek płynu chłodniczego widoczny tylko na gorącym silniku. Małe pęknięcie na plastikowym przewodzie, chłodnicy lub obudowie termostatu może być niewidoczne na zimnym silniku. Jednak gdy tylko silnik się rozgrzeje i ciśnienie w układzie chłodzenia wzrośnie, płyn zaczyna sączyć się cienką stróżką lub uciekać w postaci pary. Problem można rozpoznać po regularnie spadającym poniżej minimum poziomie płynu chłodzącego w zbiorniczku wyrównawczym. W kabinie przy włączonym ogrzewaniu czuć słodkawy zapach lub parują szyby, a na wężach czy bloku widać białawe lub kolorowe zacieki.
- Rozciągnięcie łańcucha lub zużycie paska rozrządu. Zużycie tego elementu nie zawsze daje wyraźne objawy przed zerwaniem. Zerwanie następuje nagle, co zazwyczaj prowadzi do uderzenia tłoków w zawory. Z napędem łańcuchowym jest nieco inaczej, ponieważ łańcuch rozciąga się stopniowo. Kierowca może wtedy usłyszeć metaliczny brzęk lub szmer przez 2-3 sekundy tuż po uruchomieniu „zimnego” silnika, zauważyć niestabilne obroty biegu jałowego, nieznaczny spadek mocy lub błędy braku synchronizacji wałów (czujników wałka rozrządu/wału korbowego). Na przykład wymiana kompletu rozrządu z pompą wody w RalCar to koszt od 800 zł, a wymiana łańcucha – od 1500 zł. To wielokrotnie taniej niż naprawa silnika po zerwaniu paska rozrządu.
- Zużycie pompy wody. Wirnik pompy płynu chłodzącego może z czasem ulegać zniszczeniu, a łożysko – tracić szczelność i łapać luzy. W rezultacie cyrkulacja płynu pogarsza się, choć wskazówka temperatury na desce rozdzielczej do ostatniej chwili pokazuje normę. Można to rozpoznać po cichym świście lub buczeniu od strony paska napędowego oraz wyciekach płynu w okolicy koła pasowego pompy.
- Ukryte objawy „umierającej” skrzyni automatycznej / DSG. Nowoczesne skrzynie automatyczne i dwusprzęgłowe do samego końca próbują kompensować zużycie wewnętrznych podzespołów za pomocą elektroniki. Kierowcy często przyzwyczajają się do takich objawów jak: lekkie szarpnięcie z 1. na 2. bieg lub przy włączaniu trybu Drive/Reverse, opóźnienie po naciśnięciu gazu, niewielkie wibracje karoserii lub lewarka przy włączonym trybie D na światłach, czy falujące obroty na obrotomierzu podczas jazdy ze stałą prędkością.
- Łożysko koła we wczesnym stadium zużycia objawia się cichym buczeniem. Kierowcy często mylą to buczenie z kiepską nawierzchnią asfaltową. Objaw może się nasilać podczas skręcania w jedną ze stron, w zależności od tego, które łożysko jest zużyte.
- Zapiekające się zaciski hamulcowe. Nawet jeśli auto nadal świetnie hamuje, jeden z zacisków może się zapiekać z powodu zardzewiałych prowadnic lub tłoczka. Objawia się to tym, że jedna z felg po jeździe jest znacznie gorętsza od pozostałych. Klocki hamulcowe na jednym kole zużywają się mocniej niż na przeciwległym, albo pojawia się lekkie ściąganie auta w stronę przy puszczonej kierownicy.
- Zużycie tulei wahaczy (silenbloków) i sworzni. Zawieszenie bierze na siebie wszystkie uderzenia nierówności drogi. Niewielkie naderwanie tulei lub luz na sworzniu początkowo objawia się jedynie lekkim, głuchym pukaniem na większych wybojach. Niesprawny element powoduje jednak zwiększone obciążenie amortyzatorów, przekładni kierowniczej i przyspiesza nierównomierne zużycie drogich opon.
- Zużycie koła dwumasowego i sprzęgła. W samochodach z silnikiem diesla oraz nowoczesnych benzynowych z manualną lub zautomatyzowaną skrzynią biegów koło dwumasowe tłumi drgania skrętne silnika. Objawami zużycia w tym przypadku są głuchy metaliczny stuk i klikanie przy gaszeniu silnika, a także wyczuwalne szarpnięcia przy ruszaniu z miejsca.
- Usterki turbosprężarki. Turbina nie psuje się w jednej chwili – pierwsze oznaki problemu mogą być związane z uszkodzeniem przewodów intercoolera, zapiekaniem się zmiennej geometrii lub zużyciem kartridża. Problem można rozpoznać po tym, że auto gorzej zbiera się z niskich obrotów, pojawia się sinawy lub szary dym z rury wydechowej przy gwałtownym przyspieszaniu oraz wzrasta zużycie oleju silnikowego.
- Problemy z alternatorem i akumulatorem. Akumulator traci pojemność stopniowo. Samochód wciąż odpala, ale niskie napięcie w instalacji elektrycznej może prowadzić do pojawiania się błędów i nieprawidłowej pracy systemów elektronicznych. Charakteryzuje się to tym, że przy rozruchu silnika na ułamek sekundy gaśnie lub przygasa deska rozdzielcza, resetują się ustawienia zegara, radia lub multimediów, a rozrusznik kręci silnikiem z dużym oporem, szczególnie po 2-3 dniach postoju.
- Ukryte skutki kolizji i naruszona geometria nadwozia. Jeśli kupujesz używane auto w Polsce, świeży lakier sam w sobie nie pozwala określić zakresu naprawy i może ukrywać powypadkową przeszłość. Poważniejsze konsekwencje, takie jak skrzywienie geometrii nadwozia po ciężkim wypadku, prowadzą do ciągłego „ścinania” opon, pogorszenia prowadzenia i spadku poziomu bezpieczeństwa.
Jeśli zauważysz choćby jeden z opisanych objawów, nie czekaj, aż drobna usterka przerodzi się w kosztowną naprawę. W naszym auto serwisie w Warszawie „RalCar” kompleksowa diagnostyka kosztuje od 400 zł i obejmuje dokładne sprawdzenie powłoki lakierniczej miernikiem, oględziny elementów konstrukcyjnych nadwozia oraz skanowanie komputerowe wszystkich układów. Możesz u nas również wykonać punktową weryfikację poszczególnych podzespołów. Nasi mechanicy swobodnie posługują się językiem ukraińskim, rosyjskim i polskim, dzięki czemu uzyskasz maksymalnie szczegółowe i zrozumiałe odpowiedzi na wszystkie pytania. Na diagnostykę możesz zapisać się telefonicznie: +48 798 061 000, +48 666 095 333. Znajdziesz nas pod adresem: Aleja Krakowska 19.